Blogowanie to nie taka łatwa sprawa... trzeba mieć zdjęcia! Nie ma
lekko, zwłaszcza jeśli chodzi o rękodzieło. Zdjęciem możemy upiększyć
najokropniejsza pracę i odwrotnie możemy też odjąć jej uroku.. Ja do
zdjęć smykałmi nigdy nie miałam, dlatego jest jak jest z tymi
zdjęciami..
Ale w tym roku św. Mikołaj chyba zauważył, że musze
popracować nad prezentacją swoich prac i przyniósł mi namiot
bezcieniowy! No to pokazuję Wam. Nie ma łatwo nawet z takimi
wynalazkami... Mi cienie oczywiście wychodzą.... jeszcze muszę
popracować nad ustawieniami aparatu. Dajcie mi trochę czasu, wybaczcie
wpadki...
A dziś buteleczka na naleweczkę. Praca z cyklu faktycznie warto lakierować pracę wieloma warstwami...
I jeszcze taka z pastą strukturalną:
A Wam? Co przyniósł Mikołaj w tym roku??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz